Witajcie ;) Ostatnio głośno w internecie jest o Azjatyckiej pielęgnacji twarzy, nastało Boom na koreańskie i japońskie kosmetyki, w tym na maskę Pilaten.
Początkowo miałam zamawiać z internetu pełnowymiarowy produkt, bo cieszył się wyjątkowo dobrą sławą, jednak będąc w mojej ulubionej drogerii dostrzegłam próbki w dość korzystnej cenie. Po zakupie kilku sztuk nastała pora testów!
Zacznę od tego, że po odcięciu rożka, maska bardzo lała się z torebeczki, więc zrobił się bałagan. Sama aplikacja była całkiem okej, produkt nie zastygał od razu, więc mogłam nim pracować, tworząc równomierną warstwę na twarzy.
Po określonym czasie nastał moment ściągania maski. Delikatnie, powoli zdjęłam maskę i co? I nic. Zero efektu.
Przy następnej próbie, wcześniej potrzymałam twarz nad miską z gorącą wodą, by para rozszerzyła pory (takie informacje znalazłam w internecie, podobno efekt ma być lepszy), po czym ponownie założyłam maseczkę. Efekt był taki sam, jak za pierwszą próbą.
Nie wiem czy to ja coś robię nie tak, czy moja skóra jest jakaś inna, jednak ten produkt na mnie nie działa i bardzo się cieszę, że mogłam kupić próbki, a nie od razu wyrzucać pieniądze na pełnowymiarowy produkt, bo bardzo bym się zawiodła.
A jakie są Wasze doświadczenia z tą maską?
Kaori mówi... Kaori testuje!
niedziela, 21 maja 2017
środa, 26 kwietnia 2017
Bielenda Make-up Academie Matt
Dziś pod lupę weźmiemy podkład z Bielendy. Jest to nowa seria tej firmy, która zapowiadała się w moim odczuciu bardzo dobrze.
Jednak. Tak jak przy podkładzie z Lovely zaczął się on utleniać do ciemniejszego koloru, co na mojej dość bladej twarzy wyglądało śmiesznie.
Producent marki zapewnia, że produkt utrzyma długotrwały mat, pozwoli zachować naturalny efekt, oraz nada dobre krycie niedoskonałości. Podobno ma on się wpasować w koloryt naszej skóry nadając jej świeży efekt.
Fluid ma bardzo kremową, gęstą konsystencję, co jest dość wygodnie przy dozowaniu i aplikacji.
Więc... Pomalowałam się jak zwykle, zaczynając od podkładu, kończąc na oczach. Wszystko wyglądało okej, pomijając kompletny brak krycia na niedoskonałościach (chociaż cienie pod oczami minimalnie przykrył). Następnie na chwilę zadzwoniłam do koleżanki i... Patrzę w lustro a tu znów pomarańcza na twarzy. Co prawda nie był to taki efekt jak przy podkładzie Lovely HD, ale to wciąż szło w pomarańcz.
Wiem, że niektóre podkłady delikatnie ciemnieją ( przykładem jest fluid z Lirene, o którym jeszcze napiszę), jednak nie aż tak, by stworzyć na mojej twarzy ciemną maskę.
Podsumowując :
-Utlenia się
- Ma niskie krycie
+ kosztuje ok. 12 zł w Rossmannie
Jednak. Tak jak przy podkładzie z Lovely zaczął się on utleniać do ciemniejszego koloru, co na mojej dość bladej twarzy wyglądało śmiesznie.
Producent marki zapewnia, że produkt utrzyma długotrwały mat, pozwoli zachować naturalny efekt, oraz nada dobre krycie niedoskonałości. Podobno ma on się wpasować w koloryt naszej skóry nadając jej świeży efekt.
Fluid ma bardzo kremową, gęstą konsystencję, co jest dość wygodnie przy dozowaniu i aplikacji.
Więc... Pomalowałam się jak zwykle, zaczynając od podkładu, kończąc na oczach. Wszystko wyglądało okej, pomijając kompletny brak krycia na niedoskonałościach (chociaż cienie pod oczami minimalnie przykrył). Następnie na chwilę zadzwoniłam do koleżanki i... Patrzę w lustro a tu znów pomarańcza na twarzy. Co prawda nie był to taki efekt jak przy podkładzie Lovely HD, ale to wciąż szło w pomarańcz.
Wiem, że niektóre podkłady delikatnie ciemnieją ( przykładem jest fluid z Lirene, o którym jeszcze napiszę), jednak nie aż tak, by stworzyć na mojej twarzy ciemną maskę.
Podsumowując :
-Utlenia się
- Ma niskie krycie
+ kosztuje ok. 12 zł w Rossmannie
sobota, 22 kwietnia 2017
Lovely HD, fluid z kompleksem Soft-Focus
Dziś po tak długiej nieobecności przychodzę do Was z recenzją fluidu marki Lovely.
Producent obiecuje, że skóra pozostaje matowa, aksamitna przez wiele godzin BEZ efektu MASKI.
Pigmenty HD mają dopasować się w kolor skóry, dzięki czemu wyglądać ma na naturalną, nieskazitelną. W Rossmannie dostępny jest on w trzech odcieniach : Porcelain, Nude i Caramel.
Podkład z całą pewnością jest lekki, ponieważ jego konsystencja jest bardzo lejąca, ma on też przyjemny zapach. Jednak...
Nie wiem, czy to z moim egzemplarzem jest coś nie tak, ale... Moja twarz zrobiła się pomarańczowa. Niczym mandarynka. W dodatku nie zauważyłam ŻADNEGO krycia. Ostatnio mam kilka różowych blizn i wyprysków, więc nakładając podkład chcę to ukryć. Zawiodłam się, ponieważ jest to najjaśniejszy odcień, opis wyglądał okej, w sklepie przy lampach też nie zapowiadało się na to, by miał się utleniać.


Na zdjęciu ze swatchem od dołu jest to kolor zaraz po nałożeniu, wyżej jest dosłownie chwilę po aplikacji, na górze jest kolor, który jest po kilku minutach. Podsumowując:
- Niewidoczne krycie
- Podkład się utlenia do brzydkiego, pomarańczowego odcienia.
+ Jego cena to ok. 15 zł w Rosmannie
- wylewa się z tubki w dużej ilości, ciężko go dozować.
Z pewnością nie sięgnę po niego po raz drugi, dajcie znać o swoim doświadczeniu z tym produktem.
+ Jego cena to ok. 15 zł w Rosmannie
- wylewa się z tubki w dużej ilości, ciężko go dozować.
Z pewnością nie sięgnę po niego po raz drugi, dajcie znać o swoim doświadczeniu z tym produktem.
czwartek, 26 stycznia 2017
Ingrid - poczwórne cienie do powiek.
Witajcie kochani!
Pierwszym kosmetykiem, który chciałam ocenić, są poczwórne cienie do powiek marki Ingrid. Mowa tutaj o paletce Casablanca w odcieniach szarości.
Kiedy ją kupowałam, zaczynałam technikum, wiecie pierwsza szkoła, w której nauczycielka nie krzyczy za makijaż i takie tam. To było jakiś rok temu.
Po zakupie wydawało mi się, że wszystko jest super. W niskiej cenie mamy aż cztery cienie, które mają uniwersalny kolor, byłam przekonana, że dzięki niej wyczaruję na swoich oczach smokey eyes czy po prostu pomaluję się jakkolwiek i będę zadowolona z efektu. Nie, nie byłam.
Przy malowaniu się cienie strasznie się osypywały, w dodatku ich pigmentacja nie jest najlepsza, a o ładnym roztarciu nie ma mowy.
Podsumowując, paletka w ogóle nie przypadła mi do gustu. Może to moje subiektywne odczucia, jeśli macie inne zdanie na jej temat, zapraszam do dyskusji w komentarzach ;)
Piszcie również jakie kosmetyki interesują Was najbardziej i co chcielibyście zobaczyć, trzymajcie się :* Papa
~Kaori
Pierwszym kosmetykiem, który chciałam ocenić, są poczwórne cienie do powiek marki Ingrid. Mowa tutaj o paletce Casablanca w odcieniach szarości.
Kiedy ją kupowałam, zaczynałam technikum, wiecie pierwsza szkoła, w której nauczycielka nie krzyczy za makijaż i takie tam. To było jakiś rok temu.
Po zakupie wydawało mi się, że wszystko jest super. W niskiej cenie mamy aż cztery cienie, które mają uniwersalny kolor, byłam przekonana, że dzięki niej wyczaruję na swoich oczach smokey eyes czy po prostu pomaluję się jakkolwiek i będę zadowolona z efektu. Nie, nie byłam.
Przy malowaniu się cienie strasznie się osypywały, w dodatku ich pigmentacja nie jest najlepsza, a o ładnym roztarciu nie ma mowy.
Podsumowując, paletka w ogóle nie przypadła mi do gustu. Może to moje subiektywne odczucia, jeśli macie inne zdanie na jej temat, zapraszam do dyskusji w komentarzach ;)
Piszcie również jakie kosmetyki interesują Was najbardziej i co chcielibyście zobaczyć, trzymajcie się :* Papa
~Kaori
czwartek, 19 stycznia 2017
Co tu takiego będzie??
Witajcie wszyscy!
Póki co nic tu się nie dzieje, ale już wkrótce to się zmieni.
Będzie to blog poświęcony kosmetykom, urodzie, zdrowiu i wszystkiemu co przyjdzie mi do głowy!
Jestem Kaori, w makijażu jestem laikiem, ale mam nadzieję, że razem przejdziemy przez ten etap i stopniowo będziemy uczyć się wszystkich tricków, dzięki którym stajemy się śliczne.
Chcę by był to blog dla wszystkich. Nie przeczę, mogą tu się pojawić również wpisy o tematyce dzieci, ponieważ "co nieco " mam z nimi doświadczenia, tematy szkoły, cokolwiek. Blog o wszystkim!
Będę tu również pisać recenzje na temat kosmetyków/ produktów które testuję/ testowałam. Opisywać jak zachowywały się na mojej skórze, czy je polecam, czy może raczej nie.
Mam nadzieje, że w najbliższym czasie pojawi się tutaj pierwsza notka i wszystko ruszy tak, jak tego chciałam.
Jeśli macie jakieś pomysły, jest coś co chcielibyście tu zobaczyć, piszcie śmiało!
Do zobaczenia!
Kaori
Póki co nic tu się nie dzieje, ale już wkrótce to się zmieni.
Będzie to blog poświęcony kosmetykom, urodzie, zdrowiu i wszystkiemu co przyjdzie mi do głowy!
Jestem Kaori, w makijażu jestem laikiem, ale mam nadzieję, że razem przejdziemy przez ten etap i stopniowo będziemy uczyć się wszystkich tricków, dzięki którym stajemy się śliczne.
Chcę by był to blog dla wszystkich. Nie przeczę, mogą tu się pojawić również wpisy o tematyce dzieci, ponieważ "co nieco " mam z nimi doświadczenia, tematy szkoły, cokolwiek. Blog o wszystkim!
Będę tu również pisać recenzje na temat kosmetyków/ produktów które testuję/ testowałam. Opisywać jak zachowywały się na mojej skórze, czy je polecam, czy może raczej nie.
Mam nadzieje, że w najbliższym czasie pojawi się tutaj pierwsza notka i wszystko ruszy tak, jak tego chciałam.
Jeśli macie jakieś pomysły, jest coś co chcielibyście tu zobaczyć, piszcie śmiało!
Do zobaczenia!
Kaori
Subskrybuj:
Posty (Atom)
