Witajcie kochani!
Pierwszym kosmetykiem, który chciałam ocenić, są poczwórne cienie do powiek marki Ingrid. Mowa tutaj o paletce Casablanca w odcieniach szarości.
Kiedy ją kupowałam, zaczynałam technikum, wiecie pierwsza szkoła, w której nauczycielka nie krzyczy za makijaż i takie tam. To było jakiś rok temu.
Po zakupie wydawało mi się, że wszystko jest super. W niskiej cenie mamy aż cztery cienie, które mają uniwersalny kolor, byłam przekonana, że dzięki niej wyczaruję na swoich oczach smokey eyes czy po prostu pomaluję się jakkolwiek i będę zadowolona z efektu. Nie, nie byłam.
Przy malowaniu się cienie strasznie się osypywały, w dodatku ich pigmentacja nie jest najlepsza, a o ładnym roztarciu nie ma mowy.
Podsumowując, paletka w ogóle nie przypadła mi do gustu. Może to moje subiektywne odczucia, jeśli macie inne zdanie na jej temat, zapraszam do dyskusji w komentarzach ;)
Piszcie również jakie kosmetyki interesują Was najbardziej i co chcielibyście zobaczyć, trzymajcie się :* Papa
~Kaori
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz